Radiowóz policji, fot: fotolia.com

40 i 42-latka zatrzymali funkcjonariusze z komisariatu w Zielonce. Mężczyźni wtargnęli do mieszkania, którym opiekował się 17-letni obywatel Uzbekistanu, po czym pobili go, powodując u niego liczne obrażenia twarzy i głowy.

Funkcjonariusze z komisariatu w Zielonce, kilka dni temu otrzymali zgłoszenie o pobiciu młodego mężczyzny. Udali się pod wskazany adres, gdzie zastali 17-letniego obywatela Uzbekistanu oraz jego ojca. Chłopak posiadał wyraźne obrażenia głowy i twarzy. Rozpytany oświadczył, że kilka minut wcześniej do mieszkania kolegi, którym się opiekował podczas jego nieobecności wtargnęły 3 osoby, z których dwie miało go bić po głowie i całym ciele rękoma i butelką szklaną, dodatkowo jeden z napastników prysnął mu w twarz gazem. Broniąc wzywał pomocy, której udzielili mu rodzice i siostra. Napastnicy widząc rodzinę poszkodowanego opuścili lokal mieszkalny.

17-latek przekazał też policjantom informację o ewentualnych sprawcach tego czynu, po czym po udzieleniu pierwszej pomocy medycznej został zabrany do szpitala. Funkcjonariusze posiadając informacje o co najmniej dwóch podejrzewanych udali się do mieszkania jednego z nich. Nie zastali tam jednak mężczyzny. Sprawdzając teren osiedla zauważyli osobę odpowiadającą rysopisowi jednego z napastników. Ten miał spodenki i buty poplamione krwią. Po wylegitymowaniu okazał się nim być 40-letni Artur R., którego poszkodowany wskazał jako jednego ze sprawców pobicia.

Mężczyzna od razu przyznał się do pobicia 17-latka, tłumacząc to zemstą za to, że ten w środku nocy miał kopać w drzwi jego mieszkania i dzwonić domofonem co spowodowało wybudzenie ze snu całej jego rodziny. Badanie stanu trzeźwości wykazało w organizmie 40-latka blisko 2,3 promila alkoholu.

Zatrzymany trafił do policyjnej celi. Kilka dni później policjanci zatrzymali drugą osobę 42-letniego Zbigniewa Z. Obaj mężczyźni już zostali przesłuchani i usłyszeli zarzuty pobicia człowieka. Sąd rejonowy w Wołominie zastosował też wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 2 miesięcy. Może im teraz grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze z Zielonki nadal pracują nad sprawą i jak zapowiadają zatrzymanie trzeciego z podejrzewanych o ten czyn to tylko kwestia czasu.

źródło: Komenda Powiatowa Policji w Wołominie

Komentarze