Tymczasowy areszt dla zatrzymanych po pościgu, fot: policja.pl

Dwóch 39-letnich obywateli Gruzji zatrzymali funkcjonariusze wołomińskiej Komendy. Mężczyźni dokonali włamania do mieszkania w Wołominie, po czym spłoszeni przez właściciela i namierzeni przez funkcjonariuszy w osobowej Toyocie, na jednej z ulic próbowali zepchnąć z drogi policyjny radiowóz.

Sceny prawie jak z filmu sensacyjnego rozegrały się kilka dni temu w Wołominie. Jeden z mieszkańców kilka minut po 21, po powrocie do domu zauważył, że drzwi jego mieszkania są otwarte a wewnątrz jest włączone światło. Gdy chciał wejść do swojego lokalu wybiegło z niego dwóch mężczyzn, którzy zaczęli uciekać. Ten pobiegł za nimi, telefonicznie przekazywał też dyżurnemu wołomińskiej komendy informacje o sprawcach. Włamywacze na parkingu wsiedli do osobowej toyoty i odjechali. Już po chwili samochód został namierzony na jednej z ulic przez policyjny patrol.

Policjanci natychmiast przystąpili do działań, wydając za pomocą sygnałów świetlnych i dźwiękowych polecenia dla kierującego Toyotą do zatrzymania. Ten nie reagował, a gdy radiowóz zrównał się z uciekającą Toyotą, jej kierujący uderzył w bok radiowozu próbując zepchnąć go z drogi. Widząc desperację kierowcy Toyoty oraz zagrożenie bezpieczeństwa dla innych uczestników ruchu drogowego, mundurowi użyli radiowozu jako środka bezpośredniego i zepchnęli z jezdni uciekającą Toyotę, która wjechała w ławkę pustego przystanku autobusowego.

Tymczasowy areszt dla zatrzymanych po pościgu, fot: policja.pl

Z Toyoty wybiegło trzech mężczyzn, którzy zaczęli uciekać pieszo. Policjanci pobiegli za nimi, oddając przy tym dwa strzały w powietrze z broni służbowej. Już po chwili jeden z uciekających mężczyzn został zatrzymany. Drugiego z mężczyzn przy Toyocie zatrzymał technik kryminalistyki z wołomińskiej komendy, który wracając z innego zdarzenia usłyszał przez radiostację co się dzieje i pojawił się na miejscu niemal w tym samym czasie, kiedy Toyota uderzyła w ławkę.

Zatrzymanymi okazali się dwaj 39-letni obywatele Gruzji. Funkcjonariusze ujawnili przy nich znaczną ilość gotówki, mogącą pochodzić m.in. z ostatniego włamania. Obaj trafili do policyjnych cel. Wczoraj sąd w Wołominie na wniosek prokuratora, po przedstawieniu mężczyznom zarzutów dokonania włamania do mieszkania, gdzie straty wyniosły 10 tys. złotych, zastosował wobec nich tymczasowe 3-miesięczne areszty. Teraz może im grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Czynności w przedmiotowej sprawie nadal trwają a policjanci zapowiadają kolejne zatrzymania.

źródło: policja.pl

Komentarze