Policja, fot: fotolia.com

27-latkę i 54-latka zatrzymali funkcjonariusze z komisariatu w Markach. Para podejrzana jest o pobicie i groźby pozbawienia życia skierowane wobec osoby niepełnosprawnej poruszającej się na wózku inwalidzkim, oraz kradzież na jej szkodę pieniędzy i papierosów.

Funkcjonariusze z komisariatu w Markach otrzymali zgłoszenie o poszkodowanej osobie niepełnosprawnej. Z relacji zgłaszającej ten fakt kobiety wynikało, że pomocy potrzebował jej sąsiad, który miał zostać pobity i okradziony. Na miejscu funkcjonariusze zastali poszkodowanego mężczyznę, poruszającego się na wózku inwalidzkim. Ten poinformował ich, że kilka minut wcześniej został pobity i okradziony przez znanych mu osobiście mężczyznę i kobietę. Oboje byli u niego w mieszkaniu, wspólnie spożywali też alkohol. W trakcie tego spotkania, „kolega” bez żadnego powodu zaczął go bić po całym ciele, zrzucił go z wózka inwalidzkiego i kopał go. Napastnik wziął również do ręki nóż kuchenny jaki znalazł w mieszkaniu poszkodowanego i zażądał od niego wydania pieniędzy, grążąc przy tym, że pozbawi go życia. Świadkiem tego zdarzenia była będąca na miejscu kobieta, która na polecenie partnera zabrała pudełko z pieniędzmi w kwocie około 70 złotych oraz 10 torebek z zawartością samodzielnie zrobionych papierosów o wartości 60 złotych.

Kobieta i mężczyzna opuścili lokal zostawiając pokrzywdzonego w mieszkaniu. Ten wezwał pomoc, której udzieliła mu sąsiadka, ona też wezwała policjantów. Mundurowi już chwilę po zgłoszeniu w okolicy jednego ze sklepów namierzyli podejrzanych o ten czyn. Przy 54-latku oraz 27-latce funkcjonariusze ujawnili torebki ze skradzionymi papierosami, puszki z alkoholem, napoje i słodycze oraz gotówka w kwocie około 40 złotych. Rozpytani oświadczyli, że papierosy i pieniądze pochodzą z mieszkania znajomego, u którego wcześniej byli.

Policjanci zatrzymali kobietę i mężczyznę. Badanie stanu trzeźwości wykazało u 27-latki blisko 2 promile, 54-latka ponad 2,4 promila alkoholu w organizmie. Oboje już zostali przesłuchani i usłyszeli zarzuty popełnienia przestępstwa rozboju z użyciem noża. Akta sprawy trafiły również do sądu w Wołominie, który zastosował wobec nich najsurowszy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3-miesięcy. Teraz może im grozić kara od 3 do 12 lat pozbawienia wolności.

Komentarze