Krowa, fot: pixabay.com

Mieszkaniec gminy Jadów zgłosił kradzież z obory dwóch jałówek. Jak się okazało, krowy samodzielnie opuściły oborę, a tym samym do rzekomej „kradzieży” nie doszło.

Kradzież dwóch jałówek o wartości 8 tys. złotych zgłosił mieszkaniec gminy Jadów. Jak twierdził mężczyzna, w nocy ktoś musiał wejść do obory i wyprowadzić z niej zwierzęta, zapewniał dodatkowo, że krowy nie mogły z niej wyjść same. Zaraz po zgłoszeniu tego faktu, na miejsce zdarzenia wraz z gospodarzem udali się policjanci z miejscowej jednostki. Funkcjonariusze postanowili to dokładnie sprawdzić.

Już kilka minut później mundurowi na sąsiednim polu należącym do sąsiada zgłaszającego zauważyli dwie krowy. Te chodziły swobodnie po łące. Gospodarz od razu rozpoznał je jako swoje. Tym samym okazało się, że krowy same wyszły z obory, a do rzekomej „kradzieży” nie doszło. Gospodarz po tym zdarzeniu postanowił lepiej zabezpieczyć wejście do obory.

źródło: Komenda Powiatowa Policji w Wołominie

Komentarze