Siatkarze Wichru Kobyłka o krok od awansu do II ligi, fot: Wicher Kobyłka

Podopieczni Piotra Szymanowskiego i Huberta Milewskiego wygrali wszystkie mecze podczas półfinałowego turnieju w Turku. Przed nimi finałowa batalia o awans do II ligi. Za dwa tygodnie zagrają w turnieju w Łęczycy, gdzie z grona czterech drużyn, trzy uzyskają awans.

W miniony weekend wicemistrzowie Mazowsza z Kobyłki rywalizowali z zespołami z woj. lubuskiego (A.Z. Iwaniccy Gubin), podkarpackiego (Wisłok Strzyżów) i wielkopolskiego (Piątka Turek).

W pierwszym meczu zmierzyli się z gospodarzami, którzy w tym spotkaniu byli pozbawieni atutu własnej hali, bowiem obiekt OSiRu tego dnia był niedostępny. Jedna z przyszkolnych hal, dużo mniejsza i niższa niż ta, w której rozgrywano mecze sobotnie i niedzielne, okazała się szczęśliwa dla siatkarzy Wichru. Wygrana z miejscową Piątką w trzech setach pozwoliła nabrać wiary w siebie i z optymizmem patrzeć na kolejne mecze.

W sobotę doszło do rywalizacji z drużyną Wisłoka Strzyżów. Wygrana 3:1 zapewniła awans ekipie Wichru. W niedzielę zawodnicy Piotra Szymanowskiego i wspierającego go Huberta Milewskiego postawili kropkę dna i, wygrywając 3:1 z zespołem z Gubina i zagwarantowali sobie pierwsze miejsce w turnieju półfinałowym.

W dniach 10-12 maja w Łęczycy rywalami Wichru będą drużyny: Bestios Białystok, MKS MOSir Jasło i Lotnik Łęczyca, z którym nasi zawodnicy przegrali mecz w turnieju ćwierćfinałowym. Ze stawki czterech drużyn trzy uzyskają awans do II ligi.

– Zagraliśmy najlepsze mecze w sezonie. W pierwszym meczu wygraliśmy pewnie, po bardzo dobrej grze z gospodarzem turnieju – Piątką Turek. Szczególnie wyróżnił się nasz atakujący Maciek Klimkiewicz, który atakował 23 razy i miał …100% skuteczności! W bardzo ważnym meczu o dużą stawkę. Jest to wyczyn, którego nigdy wcześniej w żadnym meczu ja nie widziałem. Drugi mecz ze Strzyżowem stał na wysokim poziomie i obie drużyny pokazały bardzo dobrą siatkówkę. Cieszy mnie wygrana z tak dobrym zespołem oraz poziom naszej gry. Kropkę nad i postawiliśmy w ostatnim meczu z Gubinem, który też pewnie wygraliśmy. Awans z pierwszego miejsca do turnieju finałowego jest sam w sobie wspaniałą sprawą. Nie da się zaplanować awansu do drugiej (już centralnej) ligi w przyszłości, dlatego teraz robimy wszystko żeby to zrobić. W finale są cztery drużyny a trzy awansują. Jesteśmy bardzo blisko, ale też bardzo daleko. Wszystkie zespoły są bardzo groźne i wszystkie te kluby chcą bardzo awansować. Czy stać nas sportowo na awans? Podjęliśmy wyzwanie i do końca walczymy – podsumował występ w Turku trener Szymanowski.

– Zespół gra świetny sezon i jest bardzo blisko historycznego sukcesu. Oprócz sztabu szkoleniowego na słowa uznania zasługują partnerzy drużyny i wierni kibice, których nie zabrakło również w Turku. Podobnie jak w przypadku turnieju ćwierćfinałowego, patronat nad startem objęła burmistrz Edyta Zbieć na wniosek stowarzyszenia Siatkówka w Kobyłce. Wierzę w dalszy rozwój tej dyscypliny w naszym mieście i mam nadzieję, ze siatkarze dadzą nam wiele powodów do radości – dodaje prezes Wichru Artur Rola.

Skład Wichru Kobyłka: Maciej Klimkiewicz, Piotr Sześciórka, Piotr Świerżewski, Paweł Rutecki, Mateusz Gawryś, Mirosław Krone, Mateusz Ślesicki, Mateusz Gawkowski (kapitan), Wiktor Karpienia, Kamil Majewski, Łukasz Szewczyk, Adam Zieliński, I trener Piotr Szymanowski, II trener Hubert Milewski.

Komentarze