Piłka trzepocząca w siatce to obrazek który najbardziej zapadł w pamięć po 15 kolejce Futboligi. W niedzielę w zielonkowskich ósemkach padło bowiem ponad 70 goli, co dało średnią ponad 7 bramek na spotkanie!

Problem polegał na tym, że większość z tych meczów była znakomicie jednostronna…

W pierwszej lidze tylko dwie potyczki charakteryzowały się w miarę wyrównanym przebiegiem. W pierwszej z nich Tiger pokonał 3:1 In-Plus, a w drugiej Kati-Kominki udowodniły swoją wyższość nad Spartą. Pozostałe spotkania były raczej do jednej bramki, a zwłaszcza to między Al-Marem i Hashem, gdzie ci pierwsi wygrali aż 16:1. Ale taki już urok amatorskich rozgrywek – nie zawsze uda się zebrać skład, są rzeczy ważniejsze niż piłka, a dodatkowo maj to przecież od zawsze okres kojarzący się z komuniami.

W drugiej lidze aż takich pogromów jak wyżej nie było. Ale i tutaj zdarzało się, że dany zespół nie zebrał meczowej ósemki, musiał sobie radzić o jednego lub dwóch graczy mniej, co oczywiście miało przełożenie na wynik. Właśnie w takich okolicznościach drugie spotkanie z rzędu przegrało WLSP, na czym skorzystała Bartycka, która pokonując Promil Wola 4:0 jest już o włos od zapewnienia sobie awansu do pierwszej ligi.

Piotr Stefankowski, Tiger, fot: Linda Gajewska

Minioną niedzielę dobrze będzie też wspominał Ursynów – po pięciu porażkach z rzędu, Maciek Tabaczyński i spółki okazali się lepsi od JFK Warszawa.

Teraz przed zawodnikami Futboligi nowe wyzwanie – Puchar Ligi! Trofeum broni Dar-Mar, ale jest szereg zespołów, które zrobią wszystko, by ekipie z Kobyłki to zadanie utrudnić. Może Al-Mar? Może Fil-Pol? A może ktoś z drugiej ligi? Grupy oraz terminarz zmagań pucharowych można znaleźć na www.futboliga.pl

Komentarze