Incognito zaskakująco łatwo pokonało wyżej notowaną Marcovę, fot: Linda Gajewska

Kolejka cudów – chyba tak w największym skrócie można opisać to, co działo się podczas trzynastej serii gier zielonkowskich ósemek.

Drużyny które jak dotąd wygrywały niemal wszystko, nagle potraciły punkty, z kolei te, które są od dłuższego czasu w kryzysie, niespodziewanie odniosły spektakularne zwycięstwa lub cenne remisy. Taki już urok amatorskich rozgrywek.

W pierwszej lidze bardzo bolesnej wpadki doznał In-Plus. Dotychczasowy lider rozgrywek, z racji braku wielu podstawowych graczy, przegrał z Fil-Polem aż 1:9. Porażkę faworyta wykorzystał Offside, który pokonując 2:0 Dar-Mar, został nowym przodownikiem tabeli najwyższej klasy rozgrywkowej. W innych spotkaniach Incognito ograło Marcovę aż 5:0, FC Hash zdobył pierwszy punkt w sezonie remisując z Nauką Jazdy u Sławka (1:1), a Al-Mar Wołomin dogonił czołówkę po ograniu 2:0 Tiger United.

Na zapleczu Ekstraklasy również doszło do sytuacji, której nikt by nie przewidział – Retro Squad, zespół który wszystkie dotychczasowe spotkania wygrał, zaledwie zremisował z Wolą Rasztowską. Wpadki lidera nie wykorzystały jednak inne ekipy, którym także powinęła się noga. Amatorzy podzielili się punktami z Neptunem, a Drzewce – chociaż od 23 minut grały w przewadze zawodnika – przegrały z Al-Maj Car Marki. W pozostałych potyczkach Ursynów okazał się dużo lepszy od Na Fantazji (4:1), a Sparta Wołomin nie pozostawiła złudzeń zielonkowskim Sokołom.

Po więcej informacji związanych z Futboligą, której do końca rozgrywek zostało już tylko pięć kolejek, można znaleźć na www.futboliga.pl

Komentarze