Arkadiusz Stępień (czerwona koszulka) zdobył aż siedem goli w meczu z Offsidem".

Coraz mniej niewiadomych w XII edycji Nocnej Ligi. Poprzedni tydzień przyniósł kolejną porcję rozstrzygnięć w zielonkowskich zmaganiach, ale na szczęście nie na wszystkie pytania poznaliśmy odpowiedzi.

Zawsze to lepiej dla rozgrywek, gdy emocje trzymają aż do samego końca, lecz czy tak będzie i tym razem – przekonamy się wkrótce.

Wśród drużyn, które na pewno nie wywalczą tytułu mistrzowskiego w pierwszej lidze znalazł się właśnie Offside. Ekipa z Wołomina przegrała z Fil-Polem 7:10 i jedyne o czym może jeszcze myśleć to podium, ale nie jego najwyższy stopień.

W drugiej lidze bardzo ważny sukces zanotowało Progresso, które wygrało z AGD Marking 8:1. Drużyna z Radzymina zachowała tym samym szansę na promocję, aczkolwiek jest w takiej sytuacji, że musi liczyć nie tylko na swoje dobre wyniki, ale też nasłuchiwać korzystnych wieści z innych potyczek.

W trzeciej lidze szansę na złoto straciło Cernio. Co prawda jest jeszcze matematyczna szansa, że zawodnicy Maćka Kamińskiego znajdą się na szczycie na koniec sezonu, ale prawdopodobieństwo takiego scenariusza należy ocenić wyjątkowo krytycznie. Szczególnie z prezentowaną formą.

Natomiast na najniższym poziomie rozgrywkowym po siódmym zwycięstwie z rzędu odnotowały Vitasport i Wściekłe Orły. Na trzecie miejsce wskoczyło z kolei Spoko Loko i chyba nic już nie odbierze brązowych medali zespołowi Arkadiusza Choińskiego.

W tym momencie do zakończenia Nocnej Ligi zostały już tylko dwa tygodnie. Tym samym zespoły muszą dać z siebie 100%, by później nie móc sobie zarzucić, że dały się wyprzedzić praktycznie na ostatniej prostej.

Komentarze