Obchody 70-lecia utworzenia Miejskiej Biblioteki Publicznej w Wołominie

421

To były dwa dni pełne wzruszeń, emocji i wrażeń. Co najważniejsze, były to dwa dni, spędzone z przyjaciółmi, czytelnikami, ludźmi, którzy kochają książki.

Obchody 70-lecia utworzenia Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zofii Nałkowskiej rozpoczęły uroczystości oficjalne. Galę poprowadziła bibliotekarka Magdalena Muchyńska. O historii i przemianach, jakie przeszła wołomińska biblioteka mówiła Dyrektor biblioteki – Izabela Bochińska. Rolę biblioteki, jako miejsca otwartego i inspirującego w swoim przemówieniu podkreślali m.in. Burmistrz Wołomina – Elżbieta Radwan, Przewodniczący Rady Miasta – Marek Górski, Anna Karczewska z Biblioteki Publicznej m.st. Warszawy, Prezes Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego – Jacek Królikowski. Nie zabrakło licznej reprezentacji braci bibliotekarskiej z naszego powiatu, jak również z grupy InicJaTyWy. Wśród wielu życzeń, ciepłych słów i przejawów życzliwości, nasza biblioteka stała się inspiracją dla wołomińskich poetek, które stworzyły na tę okazję jubileuszowe wiersze. 70-lecie stało się też idealnym pretekstem do stworzenia filmu, w którym zagrali wołomińscy bibliotekarze, pokazującego czego zaczątkiem może być dobra literatura. Przedpremierowy pokaz został nagrodzony brawami. Oficjalna premiera klipu odbyła się w Internecie 15 października o godz. 17:00 na kanale YouTube biblioteki.

Niezwykłym wyróżnieniem i prezentem, który daje bibliotece nowe możliwości, jest nowoczesna pracownia 3D, wygrana w konkursie Coca-Cola, przekazana przez Jakuba Adamusa, Zoję Trojan, Aleksandrę Kuczyńska i Piotra Kozłowskiego z Liceum im. Mikołaja Kopernika w Warszawie. Finałem części oficjalnej był urodzinowy tort. O muzyczną oprawę wieczoru zadbała Izabella Zach przy akompaniamencie Agnieszki Brzozowskiej-Narojczyk i Haliny Staszak-Gut. Ten dzień będziemy wspominać jeszcze długo i zawsze będzie to wydarzenie, na którego myśl będziemy się uśmiechać.

Prawdziwym „wisienkiem” na urodzinowym torcie był miłośnik czeskiej Pragi – Mariusz Szczygieł, dziennikarz, reportażysta, pisarz, prezes Fundacji Wrzenie Świata, autor cotygodniowej rubryki „Szczygieł poluje na prawdę” w tygodniku „Duży Format”. „Reportaż to nieumiejętność przeżycia własnego doświadczenia egzystencjalnego za pomocą fikcji”, ta definicja reportażu z książki „Nie ma” idealnie pokazuje empatię z jaką autor podchodzi do rozmów i opisywania historii swoich bohaterów – często niełatwych, pełnych samotności, przemijania, nadziei. I takie też było to spotkanie, pełne ciepła, dystansu, uwagi na drugiego człowieka, ale też z dużą dawką poczucia humoru. Mogliśmy się m.in. dowiedzieć czemu lepiej brzmi słowo czecholub, a nie czechofil oraz, że słowo frajer w niektórych rejonach nie ma zabarwienia pejoratywnego. Kolejce po autograf i chwilę na rozmowę nie było końca. Nie co dzień ma się okazję spotkać podwójnego laureata literackiej nagrody Nike, przy którym „wszystko się na chwilę odsmuca, ludzie nie są już po nic i dominuje lekkość bytu”, jak mówi o gościu Anna Janko. Spotkanie z Mariuszem Szczygłem poprowadziła Ewa Kuba.

Drugi dzień świętowania rozpoczął się spektaklem „Fintikluszki” Wędrownego Teatru Lalek Małe Mi. „Fintikluszki”, to w języku mieszkańców krainy Dawno Dawno Temu – drobiazgi. Dzięki spektaklowi mogliśmy cofnąć się do czasów, kiedy w domach mieszkały domowe skrzaty. Poznaliśmy też wielkoludy, które chciały być jak ludzie, ale zamiast siania nasion, czekały na plony z posadzonych kamieni. Sobota to również rozstrzygnięcie konkursu „Zostań Superczytelnikiem”. Akcja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, a wytrwałości i sumienności w kolekcjonowaniu naklejek, a przede wszystkim ilości przeczytanych książek, można uczestnikom tylko pozazdrościć. Podczas finału każdy Superczytelnik otrzymał pamiątkowy dyplom, książkę, plecak, a zdobywcy kompletu naklejek – lampkę do nocnego czytania pod kołdrą 🙂

Biblioteczne święto zakończyło się kameralnym i intymnym spotkaniem w świecie roślin, przyrody, patyków i badyli. Gościem była Urszula Zajączkowska, botaniczka, artystka wizualna, poetka, laureatka m.in. Nagrody Kościelskich za tomik poezji „minimum”, a także mieszkanka Wołomina, z której inicjatywy powstał Gaj Pamięci Wołomińskich Żydów. Świat roślin, w który zaprosiła nas Urszula Zajączkowska, okazał się hipnotyzujący i zjawiskowy. Rośliny czują, cierpią, nie lubią być dotykane, umierają, i to każda inaczej, czasem nie chcą żyć i popełniają samobójstwo. W książce „Patyki, badyle” wśród naukowych esejów możemy znaleźć rozdział „Chrzęsty nocne Wołomina”, opowiadający o wędrówkach po naszym mieście, gdzie nawet na parkingu można zachwycić się mniszkiem lekarskim. I tak powinniśmy podchodzić do przyrody – z ciekawością i zachwytem, bez chęci dominacji. Spotkanie z Urszulą Zajączkowską poprowadziła Bernadeta Lorent.

Komentarze