Linia wysokiego napięcia, fot: pixabay.com

Polskie Sieci Elektroenergetyczne planują wybudować na terenie gminy Strachówka i gminy Tłuszcz linię energetyczną 400 kV.

Mieszkańcy protestują przeciwko budowie

Otrzymaliśmy wiadomość od mieszkańców gmin Tłuszcz i Strachówka przeciwnych budowie linii energetycznej 400 kV Ostrołęka – Stanisławów. Mieszkańcy uważają, że w miejscu gdzie planowana jest budowa, lęgowiska ma ponad 200 żurawi,a także orły bieliki, jastrzębie błotniaki, łosie, sarny, dudki, łabędzie, bobry i wiele innych zwierząt. Linia jest planowana również wzdłuż rzeki z terenami rolniczymi, łąkami i walorami unikalnej przyrody.

– Mimo, że gmina zaproponowała alternatywny przebieg linii gdzie nie trzeba wycinać lasów i robić rzeźni ptaków i innych zwierząt pod ochroną, proponowana trasa przebiega przez matecznik przyrody. Unikalne torfowiska, bagna będące ostoją fauny i flory bagiennej, następnie linia jest proponowana wzdłuż rzeki na przestrzeni kilometrów zakłócając życie dzikich zwierząt i ptaków w ich siedliskach – piszą w proteście mieszkańcy.

Proponowana linia przechodzi bezpośrednio obok jednego z najstarszych na Mazowszu dębów we wsi Kąty Wielgi liczącego ponad 500 lat. Wkopywanie słupów naruszy stosunki wodne i wysuszy torfowiska niszcząc unikalną roślinność bagienną. Na tym ternie występują orzeł bielik, orzeł krzykliwy, dzięcioł białogrzbiety, żurawie, łosie, bobry oraz unikalna roślinność bagienna. Odradzające się rolnictwo, wypas bydła, pola uprawne będą narażone na oddziaływanie pola elektromagnetycznego.

– Nie sprzeciwiamy się samej budowie tej linii, skoro jest to inwestycja potrzebna, ale nie w miejscu gdzie mamy orły bieliki i tak unikalne tereny bagienne i podmokłe w okolicy aglomeracji. Linia najwyższych napięć powinna zostać poprowadzona inną trasą i to najlepiej pod ziemią, tak jak to się od dawna robi w krajach Europy Zachodniej. To zniwelowałoby do minimum szkodliwe skutki społeczne, ekonomiczne i środowiskowe inwestycji – czytamy w proteście.

– Korytarz ten wyznaczono bez analizy wpływu na środowisko naturalne oraz destrukcji potencjału turystycznego, właśnie rozwijającego się i będącego jedynym potencjalnym źródłem dochodu dla miejscowej ludności. Dowodem na to jest prowadzenie linii rzeki oraz przez torfowiska i bagna. Proponowana lokalizacja około 200/300 m od pomnika przyrody 500 letniego dębu świadczy o braku rozeznania w terenie. Powstałe właśnie gospodarstwa agroturystyczne upadną i inne osoby nie podejmą inicjatyw społeczno ekonomicznych w obszarze zielonej ekonomii. Należy zmienić trasę na będącą wcześniej na mapie PSE wzdłuż drogi numer 50, aby nie ingerować w rolnictwo, osady oraz ostoję przyrody. Proponowana przez gminę Strachówka trasa omija większe skupiska ludzkie, ale PSE jednak wróciły do koncepcji starego korytarza, wyznaczonego w wojewódzkim planie zagospodarowania. Teraz słupy stanąć mają na gęsto zaludnionych terenach, zniszczą najwartościowsze rolniczo grunty i setki gospodarstw, a przy tym będą zagrażać zdrowiu ludzi – twierdzą mieszkańcy Tłuszcza i Strachówki.

Burmistrz Tłuszcza uspokaja: nie jest jeszcze znany przebieg projektowanej linii

W związku z protestem mieszkańców i pojawiającymi się w Internecie informacjami, oświadczenie w sprawie budowy linii energetycznej wystosował burmistrz Tłuszcza, Paweł Bednarczyk.

– W dniu 31 sierpnia 2017 roku spotkałem się z przedstawicielami Spółki, którzy poinformowali mnie o planowanej inwestycji i proponowanym orientacyjnym jej przebiegu. Podczas spotkania poprosiłem o odsunięcie planowanej inwestycji jak najdalej od gospodarstw domowych. Zostałem również poinformowany, że przebieg linii będzie podlegać uzgodnieniom z właścicielami nieruchomości (…), do końca marca 2019 roku ani do mnie, ani do Urzędu Miejskiego w Tłuszczu nie wpłynęły jakiekolwiek uwagi mieszkańców – pisze w oświadczeniu burmistrz Tłuszcza.

-(…) 4 kwietnia 2019 roku przedstawiciele wykonawcy skontaktowali się ze mną w celu omówienia postępu prac, które jak się dowiedziałem, są we wstępnej fazie analiz środowiskowych i nie jest znany przebieg projektowanej linii – informuje Paweł Bednarczyk.

PSE: pojawiające się w sieci informacje są nieprawdziwe

W odpowiedzi na pojawiające się w mediach społecznościowych spekulacje na temat budowy linii 400 kV Ostrołęka – Stanisławów, oświadczenie wydały Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A.

– (PSE) oświadczają, że przedstawione tam informacje są nieprawdziwe i wprowadzają opinię publiczną w błąd. Ostateczny przebieg trasy linii 400 kV Ostrołęka – Stanisławów nie został jeszcze ustalony – czytamy w oświadczeniu.

Dopiero w drugiej połowie roku zakończy się trwająca od 2018 roku inwentaryzacja środowiskowa w ramach tej inwestycji. To obejmujący cztery pory roku proces, który pozwoli wskazać obszary, na których możliwa jest realizacja inwestycji przy jednoczesnej ochronie zasobów naturalnych. Wyniki prowadzonej inwentaryzacji będą kluczowe dla wskazania optymalnych wariantów przebiegu trasy.

Następnie rozpocznie się proces informacyjno-konsultacyjny, prowadzony razem z mieszkańcami gmin znajdujących się na trasie rozważanych wariantów przebiegu linii. W ramach tego procesu zorganizowane zostaną spotkania, które będą okazją do zapoznania się z wynikami inwentaryzacji środowiskowej czy szczegółowym przebiegiem linii w różnych wariantach, a także sprawdzenia, jak daleko linia znajdzie się od zabudowań. Mieszkańcy będą mogli również porozmawiać z zespołem projektowym. Dodatkowo do ich dyspozycji będzie zespół specjalistów, którzy udzielą wszelkich informacji na temat inwestycji. Uruchomiona zostanie także strona internetowa.

Dopiero po analizie oczekiwań społeczności lokalnych, uwzględnieniu możliwości technicznych i zminimalizowaniu wpływu inwestycji na środowisko PSE będzie mogło przedstawić ostateczny przebieg trasy. Przy jego wytyczaniu kluczowe będzie jak największe oddalenie linii od zabudowań mieszkalnych. To podstawowe kryterium stosowane przez PSE przy realizacji inwestycji.

– Jednak już teraz wiadomo, że budowa linii 400 kV Ostrołęka – Stanisławów w śladzie istniejącej linii 220 kV relacji Miłosna-Ostrołęka nie jest możliwa. Wymagałoby to wyłączenia działającej obecnie linii na okres budowy nowej , a istniejąca linia to podstawowe w regionie połączenie, za pomocą którego energia elektryczna jest przesyłana z centralnej Polski do jej północno-wschodnich regionów. W stanach wysokiej generacji wiatrowej linia zasila również stację Miłosna, która jest kluczowa dla bezpieczeństwa energetycznego woj. mazowieckiego. Dodatkowo wyłączenie linii 220 kV Miłosna – Ostrołęka mogłoby nieść poważne konsekwencje dla całego krajowego systemu elektroenergetycznego. Sieci najwyższych napięć działają bowiem jak system naczyń połączonych – gdy wyłączy się jedną linię, energia elektryczna trafi do innych, zwiększając ich obciążenie. W warunkach normalnej pracy sieci nie stanowi to zagrożenia, ale w przypadku np. awarii czy gwałtownego załamania pogody może stwarzać ryzyko braku stabilnych i bezpiecznych dostaw energii nie tylko w danym regionie, ale również na obszarze całego kraju – czytamy w oświadczeniu Polskich Sieci Energetycznych.

Budowa nowej linii w śladzie tej już istniejącej jest niemożliwa również z przyczyn społecznych. Niektóre odcinki linii 220 kV przebiegają w pobliżu zabudowy mieszkalnej i poszerzenie pasa technologicznego do 35 metrów – wymaganych przepisami dla linii 400 kV – od jej osi wiązałoby się z koniecznością zmiany przeznaczenia budynków (nie można zamieszkiwać budynków w pasie technologicznym linii).

– PSE oświadczają, że przebieg linii 400 kV Ostrołęka – Stanisławów widoczny na planie rozwoju sieci przesyłowej dostępny na internetowej stronie PSE, podobnie jak znajdujące się tam trasy pozostałych planowanych linii, ma charakter wyłącznie poglądowy, podobnie jak przebieg linii prezentowany w 2017 na spotkaniach z samorządowcami gminy Tłuszcz. Przedstawiał on wyłącznie wstępną koncepcję i stanowił element przygotowywanego przez PSE studium wykonalności inwestycji. Elementem studium było zweryfikowanie zgodności prezentowanej koncepcji z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego.
Powyższe plany nie są oficjalnymi dokumentami planistyczno-lokalizacyjnymi i nie odzwierciedlają ostatecznego przebiegu trasy linii 400 kV Ostrołęka – Stanisławów – piszą w oświadczeniu Polskie Sieci Energetyczne.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A. są strategiczną spółką energetyczną należącą do Skarbu Państwa. Zadaniem Spółki jest bilansowanie systemu elektroenergetycznego, czyli dbanie, by zapotrzebowanie odbiorców na energię elektryczną w całym kraju było zaspokojone, bez względu na porę dnia i roku. Bez linii najwyższych napięć, wytworzona energia elektryczna nie trafiłaby do sieci lokalnych dystrybutorów, a za ich pośrednictwem do wszystkich gospodarstw domowych. Każdy, kto korzysta z energii elektrycznej, korzysta z infrastruktury przesyłowej PSE.

By energia elektryczna mogła dotrzeć do odbiorców, niezbędna jest rozbudowa i utrzymanie sieci przesyłowej najwyższych napięć. Tras linii tworzących sieć nie można wyznaczać uznaniowo – lokalizacja każdej z nich jest poprzedzona dokładnymi analizami i służy realizacji konkretnego zadania – np. wzmocnieniu bezpieczeństwa energetycznego danego regionu Polski. Nowe linie powstają wyłącznie tam, gdzie są niezbędne.

Lokalizacja linii PSE to zawsze kompromis, w którym trzeba pogodzić kilka czynników: ekonomicznych (działalność i inwestycje PSE są finansowane z opłaty przesyłowej, widocznej na rachunkach wszystkich odbiorców prądu), technologicznych, praw fizyki (przepływem prądu nie da się sterować), wymogów ochrony środowiska naturalnego oraz oczekiwań strony społecznej, aby linie przesyłowe były budowane możliwie daleko od budynków mieszkalnych. Ten ostatni czynnik to jedno z głównych kryteriów wyznaczania tras.

Zaplanowana linia jest częścią jednego z najbardziej ambitnych w Europie programów inwestycyjnych w elektroenergetyczną infrastrukturę przesyłową. W latach 2018-2027 PSE zamierzają wydać na ten cel 12,8 mld zł, z czego około 90 proc. przeznaczone zostanie na rozbudowę i modernizację sieci.

W efekcie realizacji tego planu w ciągu najbliższych czterech lat powstanie ponad 2700 km nowych linii najwyższych napięć, a ponad 1700 km już istniejących zostanie zmodernizowanych. Powstanie również siedem nowych stacji, a kolejnych 48 zostanie rozbudowanych lub zmodernizowanych.

PSE koncentrują się na rozbudowie linii 400 kV, które – w porównaniu do linii 220 kV – mają znacznie wyższe zdolności przesyłowe i charakteryzują się mniejszymi stratami mocy.
Obecnie Spółka zarządza siecią przesyłową, w której skład wchodzą linie najwyższych napięć 400 kV oraz 220 kV o łącznej długości 14 695 kilometrów oraz 106 stacji elektroenergetycznych, służących do przetwarzania i rozdziału energii elektrycznej.

Stacje są istotnymi elementami sieci przesyłowej, bowiem zmieniają napięcie przesyłanej energii elektrycznej, obniżając je do poziomu, który umożliwia jej dostarczenie do gospodarstw domowych za pośrednictwem sieci lokalnych operatorów dystrybucyjnych.
Nowe linie to nie tylko element niezbędny do zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną. Beneficjentami inwestycji będą mieszkańcy całego regionu, gdyż w sposób znaczący poprawi się pewność i stabilność zasilania. Lokalizacja infrastruktury technicznej operatora systemu przesyłowego na terenie danej gminy to także dodatkowe środki finansowe dla lokalnych samorządów, dzięki wpływom z podatków.

Komentarze