Znęcał się nad żoną i trafił za kratki. Trzy dni po wyjściu na wolność próbował wysadzić mieszkanie w powietrze.

Mężczyzna został zatrzymany na początku września przez policjantów z Radzymina w związku ze znęcaniem się nad żoną. Postanowieniem prokuratora został objęty policyjnym dozorem, nakazem opuszczenia lokalu i zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej. Obowiązku tego nie realizował i 2 tygodnie później decyzją sądu został tymczasowo aresztowany. 29 listopada podczas posiedzenia sądu został uznany za winnego popełnionych przestępstw i skazany na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, został mu też uchylony tymczasowy areszt.

Orzeczony wobec niego przez sąd wyrok 10 miesięcy pozbawienia wolności, zakaz zbliżania się do żony i nakaz opuszczenia lokalu na okres 2 lat, oraz uchylony tymczasowy areszt nie zrobił na nim wrażania. Gdy tylko wyszedł z aresztu, w którym przebywał od września za przestępstwo jakiego dopuścił się na najbliższych – znęcania się psychicznego i fizycznego, ponownie postanowił zakłócać normalne życie i funkcjonowanie rodziny. Nie tylko nadal zaczął nadużywać alkoholu, wszczynać awantury, lecz również nie zastosował się do postanowień sądu.

REKLAMA

2 grudnia w godzinach nocnych w miejscu zamieszkania zagroził wysadzeniem mieszkania. 50-latek odkręcił kurek w kuchence gazowej, po czym zaczął odpalać papierosa. Takie zachowanie mogło narazić jego najbliższych – żonę i syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Powiadomienie o tym fakcie policjanci z Radzymina ponownie zatrzymali Dariusza R.

Mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu, materiały sprawy zostały skierowane do prokuratora rejonowego i sądu w Wołominie. Postanowieniem sądu z dnia 6 grudnia 50-latek został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Może mu grozić do 3 lat pozbawienia wolności.

źródło: Komenda Powiatowa Policji w Wołominie